Grudzień 31st, 2015

Odpoczynek we Władysławowie

Pokoje WładysławowoPlanując odpoczynek nad polskim morzem trzeba pomyśleć o tym, co chcemy w danym miejscu robić. Biorąc pod uwagę kapryśną pogodę, która może dać się we znaki o każdej porze roku, należy wybrać takie miejsce, które będzie w stanie zagospodarować nasz wolny czas, który nie będzie można spędzić na leniuchowaniu na plaży. Ciekawym i wartym odwiedzenia jest Władysławowo. Internet aż huczy od informacji na jego temat, a szukając noclegu wystarczy w wyszukiwarkę wpisać noclegi Władysławowo czy pokoje Władysławowo i wyświetli się naprawdę duża ilość hoteli, pensjonatów i prywatnych kwater. Jeżeli pada deszcz lub znudziło nam się leniuchowanie można zająć się zwiedzaniem. Miasto graniczy z pięknymi gminami Jastarnią, Krokową i Pucką. Można je zwiedzić na wiele sposobów – poruszając się komunikacją miejską, bądź na rowerze. Zostając na miejscu można postawić na kulturę i zwiedzić Prywatne Muzeum Motyli, Centrum Pamięci Generała Hallera i Błękitnej Armii lub Muzeum Przyrodnicze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego.

Grudzień 31st, 2015

Wakacje i urlop

WładysławowoWakacje to bez wątpienia doskonały moment na urlop. A na pewno jest t moment na wypoczynek, który w wybiera znaczna część polaków. Nasza turystyka wakacyjna obejmuje w dzisiejszych czasach duży zasięg. Co raz chętniej wybieramy się na pewno na granice naszego kraju, myśląc, że tam czeka nas znacznie lepszy wypoczynek, z pewną pogodą. Na pewno warto jechać zagranicę, aby zwiedzać, poznawać nową kulturę, zobaczyć inne obyczaje. Jednak, jeśli wybierzemy wczasy nad morzem, czy w polskich górach również nie będziemy zawiedzeni. Fakt, pogoda w naszym kraju bywa kapryśna. Jednak, nie ma co od razu zakładać, że w czasie, kiedy jest u nas przeważnie ciepło, będzie padał tylko i wyłącznie deszcz. Przecież Polska ma nam bardzo dużo do zaoferowania, jeśli chodzi o możliwości wypoczynku. Wybierając góry, możemy zdecydować się na przykład na bardzo popularne Zakopane, bądź na mniej znaną Suchą Beskidzką. Zaś, gdy wybierzemy wczasy nad naszym pięknym Bałtykiem, możemy Wybrać popularne Władysławowo, albo niej znane Grzybowo. Bez wątpienia, każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie ciekawego. A co z noclegami? Wybierając np. wakacje we Władysławowie, jak mamy znaleźć zakwaterowanie? Mamy jak zawsze dwie możliwości. Możemy skorzystać z usług nie jednego biura podróży, a możemy również sami poszukać zakwaterowania, wpisując w wyszukiwarce internetowej hasło: noclegi Władysławowo. Iw jednym i w drugim wypadku na pewno każdy znajdzie to, co go interesuje i spełni jego oczekiwania związane z urlopem.

Maj 17th, 2015

Półwysep Helski

Obecnie, i dębowe łódki, opracowanymi ów organizuje kimi Regatami mi). Zmagania nie sportowego. Posługiwania się jakowymi oraz na Półwyspie
Jastarnia ma jeszcze jedno piękne i stare święto religijno-rybackie, obchodzone w pierwszą niedzielę października, w święto Matki Boskiej Różańcowej, nazywane tutaj świętem Matki Boskiej Węgorzowej. W dniu tym odbywa się uroczysty odpust, na który przybywają rybacy z rodzinami oraz krewni i znajomi z lądu. Według tradycji każdy, kto w tym dniu wejdzie do domu rybaka jest gościem i częstuje się go węgorzem. Święto to związane jest z kulminacją „rybackich żniw”, jak nazywa się okres poławiania węgorzy za pomocy żaków. W dniu tym Jastarnicy i ich goście dziękują Bogu za pomyślne połowy i proszą o przynajmniej równie dobre w roku przyszłym we Władysławowie. Opis tych uroczystości znajdujemy w powieści Jerzego Bandrowskiego „Zolojka”:
„… na odpust węgorzowy ciągnęły tłumy pobożnych pątników, gburzy przyjeżdżali z lądu własnymi końmi, lub szkutami gdańskimi, z koszami i worami owoców, za co rybacy częstowali ich węgorzową zupą i węgorzami – to smażonymi, to gotowanymi z bulwą i sosem koprowym, to znów wędzonymi, których nie skąpili też i na powrotną drogę.”
A
Północne Kaszuby to region wyjątkowy nie tylko pod względem krajobrazowym i przyrodniczym Władysławowo. Rzadko się zdarza, aby na tak niewielkim obszarze istniało tak bogate i różnorodne dziedzictwo kulturowe. Jest ono turystycznym atutem i dużym walorem tej ziemi. Dla współczesnych jej mieszkańców i użytkowników, ważnym zadaniem jest, aby pomimo nieuchronnych zmian cywilizacyjnych, nie zapomnieć o tej spuściźnie. Powstała ona w oparciu i z wykorzystaniem środowiska naturalnego, którego jest integralną częścią. Dlatego należy ją chronić i zachowywać, podobnie jak próbujemy to czynić z przyrodą. I choć z przyczyn praktycznych nie będzie się już organizować maszoperii, nie wyznaczy się toni połowowych, a rybacy nie będą przekazywać swoim wnukom merków, musimy pamiętać, że tylko przez poznanie znaczenia tutejszych zwyczajów można w pełni zrozumieć „Nordę” i mieszkających na niej od wieków ludzi.

Maj 17th, 2015

Kaszubska sobótka

W uroczysty sposób obchodzona jest na Kaszubach sobótka. Przypada ona w wigilię św. Jana Chrzciciela (23 czerwca), podczas najdłuższego dnia w roku. Głównym akcentem tego święta jest uroczyste wieczorne palenie ogniska, rozniecanego w umieszczonych na wysokich drągach beczkach, wypełnionych szmatami, trocinami i smołą. Dawniej, w czasie gdy płynął ogień, wokół beczki odbywały się tańce kontynuowane później w gospodzie lub w wynajętej sali, gdzie bawiono się do rana. Przygotowanie ceremonii i zabawy świętojańskiej było wówczas obowiązkiem poszczególnych maszoperii. Obecnie organizuje się ją spontanicznie albo, tak jak ma to miejsce w Jastarni, co roku przygotowanie jej jest zadaniem młodzieży z aktualnego rocznika poborowego.
Aby beztrosko przystąpić do sobótkowej zabawy, należało najpierw rozliczyć się ze złem. Na obszarze Kaszub i Władysławowa, zwłaszcza północnych, temu celowi służył obrzęd, sporadycznie do dziś odtwarzany w formie widowiska, a nazywany „ścinaniem kani”. Kania w postaci ptaka, czerwonego kwiatu lub glinianej figurki utożsa­miała zło, które przynosi nieszczęście ludziom i ich dobytkowi. Dlatego trzeba było ją pochwycić, wprowadzić uwiązaną do drąga na główny plac wsi, gdzie dokonywano nad nią sądu, zakończonego wykonaniem nieuchronnego wyroku śmierci. Obrzęd ten przeprowadzany był przez wybranych drogą losowania młodzieńców, którzy na ten czas stawali się urzędnikami, np. sołtysem, sędzią, mówcą-oskarżycielem, katem, grabarzem i leśnym we Władysławowie. Wykonanie wyroku przy­nosiło wszystkim zebranym ulgę – winy ludzi zostały przerzucone na kozła ofiarnego – kanię. Można było się weselić i rozpocząć zabawę – złe moce zostały zniszczone.

Osłonina, Rzucewa, Mechelinek, płynącymi spod Cypla Rewskiego. Na powitanie morskiej procesji wypływają rybacy puccy wraz z kapłanami. W miejscu spotkania, rybacy łączą łodzie i rozpoczynają wspólne modły o dobre połowy, o czyste i urodzajne morze, o pomyślność tych, którzy na morzu pracują, za ich rodziny i szczęśliwe powroty. Nie zapomina się o tych, co na morzu pozostali na zawsze. Po modlitwie cała armada wpływa do portu puckiego, skąd pielgrzymi zostają wprowadzeni procesją do pobliskiej fary, gdzie uczestniczą w uroczystej odpustowej mszy świętej.
W czasach gdy Półwysep nie posiadał połączenia kolejowego ze stałym lądem, napędzane żaglem i wiosłami łodzie rybackie były podstawowym środkiem transportu, umożliwiającym komunikację z innymi miejscowościami. Dlatego też pracujący na morzu rybacy doskonalili umiejętność bezpiecznego i sprawnego żeglowania. Wielkim szacunkiem obdarzała ludność nadmorska szkutników, którzy potrafili wykonać łódkę o dużej dzielności morskiej, zwrotności i wytrzymałości, co często gwarantowało szczęśliwy powrót z morza. Obecnie, kiedy żagle i wiosła zastąpione zostały silnikami motorowymi i dębowe łódki’ budowane według „oka” mistrza, zastąpiono technologicznie opracowanymi stalowymi i plastykowymi konstrukcjami, garstka zapaleńców organizuje corocznie w Chałupach lipcową imprezę nazywaną Chałupskimi Regatami Tradycyjnych Łodzi Kaszubskich (Kaszebscze bóte pód ióglami). Zmagania rybackich łodzi podczas tych zawodów nie mają wymiaru wyłącznie sportowego. Najważniejszym ich celem jest zachowanie umiejętności posługiwania się tradycyjnymi żaglami gaflowymi, rozprzowymi czy rejkowymi oraz popularyzacja tej sztuki wśród licznie wówczas przebywających na Półwyspie Helskim letników.

Maj 17th, 2015

Kult religijny Kaszubów

W celu rozpoznawania własności narzędzi rybackich pozostawionych w morzu, czy też znajdujących się na brzegu, nadmorski lud kaszubski wykorzystywał merki, czyli znaki graficzne o możliwie prostej formie kompozycyjnej, wycinane na drewnianych lub kute na metalowych częściach narzędzi i sprzętów rybackich. Wzorce do skomponowania ich kształtu Kaszubi czerpali z przedmiotów ich otaczających np. kotwic, masztów, lodzi, podpór do suszenia sieci i ciał niebieskich – księżyca czy gwiazd. Z końcem XIX wieku zaczęto merki modernizować, wplatając w nie pierwsze litery imienia lub nazwiska właściciela, by w końcu przejść do formy składającej się wyłącznie z inicjałów. Było to następstwem powszechnego opanowania sztuki czytania i pisania. Używanie merków nie ograniczało się do narzędzi pracy. Oznaczano nimi wyroby artystyczne, domy, miejsca w lawach kościelnych (Hel), czy też nagrobki (Hel, Jastarnia, Władysławowo). Ludność nadmorska nie miała problemu z określeniem przynależności merków, nawet jeśli właścicielem była osoba od dawna już nie żyjąca. Główne cechy kompozycyjne merka były dziedziczone i przechodziły w rodzinie dziadka na pierworodnego wnuka, z pominięciem syna (ojca), który byl zmuszony, dla odróżnienia, szukać innego układu, z zachowaniem podstawowej formy znaku, używanego w rodzinie. Do końca lat dwudziestych naszego stulecia inspektorzy rybołówstwa morskiego, aby kontrolować połowy, posiadali spisy numerów rejestracyjnych poszczególnych jednostek rybackich z zaznaczonymi merkamirozbite przez fale nnóstwo drobnych e nosidla do sieci iminiowe i szklane ce (dragi), wiosła,
tawionych w morzu, bski wykorzystywał Kjzycyjnej, wycinane i sprzętów rybackich, i z przedmiotów ich uszenia sieci i ciał ieku zaczęto merki razwiska właściciela, z inicjałów. Było to i pisania. Używanie :zano nimi wyroby iy też nagrobki (Hel, miem przynależności i nie żyjąca. Główne y w rodzinie dziadka •y byl zmuszony, dla wowej formy znaku, > stulecia inspektorzy dali spisy numerów naczonymi merkami
właściciela, które uznawane były za tradycyjne świadectwo własności Władysławowa. Obecnie merki należą już do przeszłości. Starzy rybacy pokazują jeszcze z dumą swoje znaki, ale przestali już je przekazywać następnym pokoleniom.

Tradycyjnym obiektem kultu religijnego Kaszubów nordowych jest cudami słynąca figura Matki Boskiej Swarzewskiej, Królowej Polskiego Morza, nazywanej także Gwiazdą Morza, Opiekunką Rybaków lub Patronką Żeglarzy. Według legendy ta drewniana, gotycka rzeźba, wyrzucona z helskiego kościoła przez protestantów, przeniesiona została w cudowny sposób – morzem – do Swarzewa, gdzie po wsławieniu się licznymi cudami, została otoczona wielką czcią przez okoliczną ludność. Swarzewskie sanktuarium jest miejscem docelowym dwóch dużych pielgrzymek: pieszej, rybackiej – odbywającej się w pierwszą niedzielę po 16 lipca na Szkaplerzną, oraz powszechnej – odbywanej głównie przez okolicznych rolników, w pierwszą niedzielę po 8 września, w rocznicę koronacji cudownej figurki. Do II wojny światowej część pielgrzy­mujących osób przybywało do Swarzewa drogą morską, na pokładzie specjalnie na ten dzień pięknie przyozdobionych żaglowych szkut.

Maj 17th, 2015

Obowiązkowe prace – Władysławowo

Mężczyźni z Władysławowa byli znanymi na całym wybrzeżu marynarzami czyli okrętnikami. W młodości zaciągali się do służby na statkach handlowych, by zdobyć doświadczenie i zarobić pieniądze, za które, po powrocie do domu, kupowali lub budowali niewielkie, żaglowe statki do przewozu towarów nazwane szkutami, stając się ich armatorami. Brzeg w okolicy Rewy, osłonięty cyplem rewskim (szperkiem), stanowi! znakomitą naturalną przystań. Późną jesienią odprowadzano szkuty w okolicę istniejącej obecnie osady nazywanej Beką, gdzie zimowały, zakotwiczone w pobliżu niezamarzającego brzegu przy ujściu kanału Redy. Po roztopieniu się lodów uwolnione szkuty rozpoczynały pracę, przewożąc do nadmorskich miejscowości materiały budowlane (cegły, głazy, żwir, piasek), produkty rolne i opal, a gdy zaistniała potrzeba przemieniały się w statki pasażerskie do transportu pielgrzymów, weselników czy też uczestników
pogrzebu.
Tradycyjne rybołówstwo łodziowe wymagało współdziałania podczas pracy na
morzu oraz przy przygotowywaniu narzędzi połowu. Aby temu sprostać kaszubscy rybacy łączyli się w tzw. maszoperie {maszoprejó), tj. stale, kilkunastoosobowe zespoły zawodowe, zazwyczaj spokrewnionych osób,
posiadające wspólną organizację o charakterze spółki. Ze względu na rodzaj dokonywanego połowu wyróżniano maszoperie niewodowe (obecnie nie istniejące) oraz żakowe (sporadycznie jeszcze spotykane).
Na czele każdego zespołu stał szyper, otrzymujący to stanowisko na Półwyspie Helskim dziedzicznie, a we wsiach rybacko-rolniczych (krajewych) w drodze wyboru Władysławowo.

Członkowie maszoperii (maszopi) helskich byli równi względem siebie, każdy rybak wnosił tu określoną wspólnie ilość sprzętu (part) oraz obowiązkową pracę własną uprawniającą do równego udziału w zyskach z połowu, a szyper był tylko „starszym wśród równych”. W maszoperiach krajewych szyper był osobą uprzywilejowaną w pracy i przy podziale zysków, a członkiem zespołu mogła tu być osoba wnosząca sprzęt, ale nie biorącego bezpośredni udziału w połowach, posyłając w swoje miejsce najemnika lub czeladnika. Takie maszoperie nastawione były głównie na jak największy zysk. Maszoperie z Półwyspu Helskiego, oprócz zarobkowania, spełniały bardzo ważną funkcję społeczną, przeznaczając część dochodów z połowów na cele socjalne wspólnoty. Do jej statutowych zadań należało m.in.: niesienie pomocy dla swoich członków i ich rodzin dotkniętych nieszczęściem, wspieranie chorych, sierot, starców i wdów oraz stałe dotowanie szkoły i kościoła.
Aby uniknąć sporów pomiędzy rybakami, cała przybrzeżna przystań wodna podzielona została na wydzielone części nazywane foniami. Poszczególne maszoperie zajmowały toń tylko przez jeden sezon połowowy, zamieniając się następnego roku, w drodze losowania lub kolejnego przechodzenia na nowe terytorium. W ten sposób, sprawiedliwie, rybacy pracowali raz na lepszych , a raz na gorszych miejscach połowowych. Maszoperie często oskarżano o zacofanie i niechęć przed wprowadzaniem udoskonaleń i nowinek, ale to dzięki im, pomimo trudnych i zmiennych warunków życia, rybacka ludność nigdy nie zaznała nędzy, choć też nigdy nie była bogata.
Intensywne rybołówstwo kutrowe, które zdominowało obecnie połowy morskie, spowodowało zmniejszenie się liczby rybaków utrzymujących się z łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego. Praktycznie przestały istnieć maszoperie, nie wyznacza się już na morzu toni. Zarzucono również wiele sposobów połowów oraz tradycyjnych narzędzi, stosowanych powszechnie do lat pięćdziesiątych naszego wieku. Stary sprzęt można jeszcze odnaleźć w zachowanych składzikach

Maj 17th, 2015

Kaszubskie prace

Nieznaczny dochód osiągała ludność wybrzeża z pracy w lesie, przy umacnianiu wydm i zbieraniu trawy morskiej.
dochodu na własnym świątyniach o jego obfi „dóbr”, nazywali złote konstrukcyjne statków domów, ale zdarzały zawierały ładownie rozl Na brzegu, zwłaszcza p lub wykorzystywano dc sposobem jego zbiei specjalnymi, szerokim która unosiła lekki jant; spotkać można na b’ przyzwyczajenia niż i szukając bit. Obowiązkiem mieszka uwięzionych na przyl ceniem, rozumiejąc, żi zorganizowani w spe honorowym obowiązk tonących statków. Śh stacje ratownictwa (re do niesienia pomocy Karwi.
Mężczyźni z Rewy okrętnikami. W młcx zdobyć doświadczeń kupowali lub budow a szkutami, stając się rewskim (szperkiem odprowadzano szkun zimowały, zakotwicz Redy. Po roztopieniu do nadmorskich mie produkty rolne i o] pasażerskie do trai pogrzebu.
Tradycyjne rybołów morzu oraz przy ] kaszubscy rybacy kilkunastoosobowe posiadające wspóli dokonywanego po istniejące) oraz żaki Na czele każdego z Helskim dziedzicz) wyboru, po rozpatr
Oryginalną metodą zarobkowania było zbieranie brzegowych bit czyli przedmiotów wyrzucanych przez fale na morski brzeg. Pochodziły one najczęściej z wraków statków, które rozbiły się w pobliskich mieliznach. Zdradliwe prądy i nieoczekiwane sztormy w okolicach Władysławowa, czy niezauważalne, szczególnie we mgle i nocą, wygięcie końcówki kosy helskiej, powodowały liczne wypadki i katastrofy. Pomimo licznych zakazów mieszkańcy nadbrzeżnych wiosek korzystali ze zwyczajowego przywileju, zbierając dobytek nieszczęsnych żeglarzy. Rybacy nigdy nie byli poddanymi, uważali się za ludzi wolnych, nigdy im jednak nie zbywało na dostatku.

Na brzegu, zwłaszcza po sztormach, szukano także bursztynu, który sprzedawano lub wykorzystywano do sporządzenia zdrowotnych nalewek. Najskuteczniejszym
sposobem jego zbierania było przesiewanie wzburzonych fal morskich specjalnymi, szerokimi siatkami, co wykonywano stojąc po kolana w wodzie, która unosiła lekki jantar. Do dziś, wczesnym rankiem, w dni wolne od połowów, spotkać można na brzegu starszych rybaków przeglądających, bardziej z przyzwyczajenia niż dla zarobku, naniesiony przez morze materia! {proch), szukając bit.
Obowiązkiem mieszkańców nadmorskich osiedli było ratowanie załóg ze statków uwięzionych na przybrzeżnych mieliznach. Czynili to z ogromnym poświę­ceniem, rozumiejąc, że i oni mogą kiedyś takiej pomocy potrzebować. Dlatego, zorganizowani w specjalne grupy ratownicze, do których przynależność była honorowym obowiązkiem, ćwiczyli umiejętność sprawnej ewakuacji rozbitków z tonących statków. Śladem tej działalności są zlokalizowane w pobliżu brzegu stacje ratownictwa {retensbudy, retny mól), w których przechowywano niezbędny do niesienia pomocy sprzęt. Budynki takie zachowały się do dziś w Jastarni, Karwi, Władysławowo.

Marzec 5th, 2015

WŁADYSŁAWOWO – REZERWATY PRZYTODY

Na terenie Parku w obrębie Władysławowa leży kilka rezerwatów, które są objęte specjalnymi formami ochrony (Białogóra, Piaśnickie Łąki, Przylądek Rozewie, Beka) oraz kilka takich jak (Widowo, Rosettowe Buki, Lisi Jar, Rudnik, Słone Łąki, Rzeczne Łąki). Ponadto w obrębie Parku znajdują się kolejne cztery rezerwaty (Babnica, Zielone, Woskownica Bielawskiego Błota i Moroszka Bielawskiego Błota). Walory przyrody wszystkich wymienionych obiektów i ich ranga znacznie wykraczają poza granice Parku, a kilka z nich ma unikatowy charakter w skali całego kraju.

Rezerwat Białogóra o powierzchni 55,75 ha, utworzony w 1972 r., położony w zachodniej części Parku w pobliżu Białogóry. Obejmuje on kompleks zagłębień międzywydmowych i niewysokich wydm na zapleczu głównego pasa wydm nadmorskich.
Przyroda rezerwatu ma charakter unikatowy w skali całego wybrzeża polskiego, a pod wieloma względami również i na tle kraju. W płytko zatorfionych zagłębieniach znajduje się najbogatsze w gatunki i zbiorowiska stanowisko atlantyckiej roślinności torfowiskowej w Polsce. Do najważniejszych gatunków należą budujące swe zbiorowiska: ponikło wielołodygowe Eleocharis multicaulis na swym jedynym na Pomorzu stanowisku, a zarazem jednym z pięciu w Polsce, wrzosiec bagienny (Erica tetralix), woskownica europejska Myrica gale i przygielka brunatna {Rhynchospora fusca), a z innych rzadkości florystycznych warto wymienić między innymi gnidosza leśnego (Pedicularis sylvatica), jeżogłówkę pokrewną (Sparganium angustifolium) i brzeżycę jednokwiatową (Litorella uniflora). Wydmy między zagłębieniami są porośnięte przez jedne z najpiękniejszych na wybrzeżu fitocenoz boru nadmorskiego (Empetro nigri- Pinetum), zróżnicowanego zależnie od warunków wilgotnościowych. Ogromną wartość botaniczną i krajobrazową rezerwatu dopełniają jego walory ornitologiczne, zagłębienia stanowią bowiem miejsce gniazdowania żurawi, a także ich odpoczynku w trakcie przelotów.
Aktualnie planuje się powiększenie rezerwatu do powierzchni około 211 ha. Piaśnickie Łąki
Rezerwat florystyczny o powierzchni 56,23 ha, utworzony w 1959 r., obejmuje fragment lasu i łąk położony między Piaśnicą i jej zanikającym starym korytem, w pobliżu ujścia rzeki do morza. W rezerwacie jest chroniona przede wszystkimunikatowa roślinność zmiennowilgotnych łąk trzęślicowych (Molinietum medioeuropaeum) z licznie, niekiedy masowo rosnącymi gatunkami rzadkimi i ginącymi na całym niżu europejskim: kosaćcem syberyjskim (Iris sibirica.), mieczykiem dachówkowatym (Gladiolus imbricatus) (oba chronione), selernicą żyłkowaną (Cnidium dubium), fiołkiem mokradłowym (Viola stagnina), turzycami Buxbauma, Hosta i Hartmanna (Сагех buxabumi, C. hostiana i C. hartmannii) i innymi. Wiele z tych roślin, podobnie jak całe zbiorowisko, ma w rezerwacie swoje jedyne stanowisko w regionie gdańskim, a jedno z ostatnich na Pomorzu. Turzyca Buxbauma występuje tak licznie, że w wilgotnych zagłębieniach w kompleksie łąk tworzy własne zbiorowisko, znane tylko z kilku miejsc w kraju. Na niewielkich pagórkach wśród mokrych łąk zachowały się fragmenty psiary krzyżownicowej {Połygalo-Nardetum), w której między innymi rośnie wrzosiec bagienny (Erica tetralix) i podkolan biały (Platanthera bifolia); jest to jedyne znane w Polsce stanowisko tej zachodniej postaci zespołu. Wartość rezerwatu wzbogacają bardzo interesujące lasy dębowe i dębowo-brzozowe, odznaczające się między innymi łanowym występowaniem konwalii, a także liczne fitocenozy szuwarów i łak niskoturzycowych.

Woskownica Bielawskiego Biota jest to rezerwat florystyczny o powierzchni 33 ha został utworzony w 1977 r. dla ochrony stanowiska woskownicy europejskiej (Myrica gale) – krzewu występującego w Polsce tylko w kilku miejscach w wąskim pasie przymorskim. Rezerwat obejmuje niewielki, sztucznie wydzielony wycinek dużego kompleksu torfowiska Bielawskiego Biota, na którego obrzeżach do niedawna rozciągały się rozlegle zarośla tego krzewu.
Moroszka Bielawskiego Biota jest to rezerwat florystyczny o powierzchni 8,40 ha powstał w 1977 r. w celu ochrony bardzo rzadkiej w Polsce maliny moroszki (Rubus chamaemorus), gatunku występującego głównie w strefie borealno-arktycznej. Rezerwat jest sztucznie wyciętym fragmentem torfowiska Bielawskiego Błota, które na skutek długotrwałego odwadniania, eksploatacji torfu i wielokrotnych pożarów utraciło już wiele ze swoich botanicznych wartości.
Bielawa jest to rezerwat w postaci torfowiska o nazwie rezerwatu “Bielawa” o powierzchni 747,36 ha, w którego granicach znajdą się oba małe obiekty. Jeszcze na początku XX wieku na Bielawskim Błocie dominowały zbiorowiska roślinne właściwe dla torfowisk otwartych, tzn. nie porośniętych lasem. Tworzyły je między innymi różne gatunki torfowców, wrzosiec bagienny (Erica tetralix), woskownica europejska (.Myrica gale) i rosiczka okrągłolistna (Drosera rotun- difolia), modrzewnica (Andromeda polifolia) oraz wełnianka pochwowata (.Eriophorum vaginatum) i wąskolistna (E. angustifolia). Można przypuszczać, że właśnie od masowo owocujących wełnianek pochodzi nazwa Bielawskiego Błota (inna etymologia nazwy może być wyprowadzona od mgieł i oparów zalegających nad torfowiskiem). Na obrzeżach dominowały wilgotne wrzosowiska. Współczesne siedliska i szata roślinna Bielawskich Błot są bardzo silnie zmienione w wyniku odwodnień, eksploatacji torfu i pożarów. Dawne zbiorowiska roślinne nie zachowały się, a pozostały jedynie pojedyncze gatunki roślin torfowiskowych, które ze względu na postępującą ciągle degradację siedlisk i sukcesję roślinności nie-torfowiskowej (leśne, zaroślowe) są skrajnie zagrożone w swojej egzystencji i występują na pojedynczych stanowiskach.
Pomimo zmian siedlisk i szaty roślinnej, przyroda Bielawskiego Błota wciąż odznacza się ogromnymi walorami ornitologicznymi. Jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie regularnie gniazduje kilka par łęczaka (Tringa glareola). Bardzo licznie spotyka się tu żurawie (Grus grus). Oprócz kilku par gniazdowych przebywa tu stado 100-300 osobników nielęgowych i zatrzymują się przelotne stada, liczące nawet do 600 osobników tego gatunku. Na początku lat osiemdziesiątych stwierdzono tu też 1 parę sowy błotnej (Asio flammeus). Spośród ssaków występują tu m.in. jeleń (Cervus elaphuś) i borsuk (Meles meles), a sporadycznie można spotkać także łosia (Alces alces).
Biaiogarda jest to rezerwat położony w okolicy obok rezerwatu “Babnica” fragment wydmy parabolicznej porośniętej przez bór nadmorski oraz zagłębienie międzywydmowe z borem bagiennym.
Źródła Roztoka obejmuje obszar źródliskowy Białogórskiej Strugi, położony ok 2 km na północ od Słuchowa. W dolinie znajdującej się w kompleksie acidofilnych lasów dębowo-bukowych panuje ols torfowcowy ze starym drzewostanem.
Długosz Królewski w Wierzchucinie – czyli jedno z dwu największych w województwie stanowisk chronionej paproci – długosza królewskiego (Osmunda regalis), położone w otulinie Parku na torfowiskach na zachód od wypływu Piaśnicy z Jez. Żarnowieckiego.
Żarnowczyska w Jastrzębiej Górze – do ochrony jest przewidziany fragment doliny przylegającej od południa do zwartej zabudowy Jastrzębiej Góry. Teren ten jest porośnięty przez wrzosowiska oraz zarośla żarnowca i jałowca, nadające mu niecodzienne piękno; te typy ekosystemów o ogromnej wartości przyrodniczej szybko znikają ze współczesnych krajobrazów.
Góra Lubek
Najlepiej zachowane na Helu płaty boru nadmorskiego ze starymi drzewostanami i masowo rosnącą paprotką zwyczajną (Polypodium vulgare), położone na wysokich wydmach między Kuźnicą a Jastarnią.
Torfowe Kłyle – duże obszary szuwarów, fragment dąbrowy oraz niewielkie powierzchnie solnisk na zachód od Jastarni, położone na niskim brzegu od strony Zatoki Puckiej. Teren ten do końca lat osiemdziesiątych byl jedną z najważniejszych ostoi ptactwa na wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Po osuszeniu i zaprzestaniu wylewania ścieków komunalnych jego rola dla awifauny znacznie zmalała. W okresie migracji można tu jeszcze spotkać dość duże stada siewkowców żerujące na plaży lub na wilgotniejszych fragmentach łąk. Najliczniej gromadzą się tu kszyki (Gallinago gallinago), lęczaki (Tringa glareola) i niekiedy także bataliony (.Philomachus pugnax).
Rewskie Błota są położone na brzegu Zatoki Puckiej na zachód od Rewy szuwary i łąki z licznymiunikatowa roślinność zmiennowilgotnych łąk trzęślicowych (Molinietum medioeuropaeum) z licznie, niekiedy masowo rosnącymi gatunkami rzadkimi i ginącymi na całym niżu europejskim: kosaćcem syberyjskim (Iris sibirica.), mieczykiem dachówkowatym (Gladiolus imbricatus) (oba chronione), selernicą żyłkowaną (Cnidium dubium), fiołkiem mokradłowym (Viola stagnina), turzycami Buxbauma, Hosta i Hartmanna (Сагех buxabumi, C. hostiana i C. hartmannii) i innymi. Wiele z tych roślin, podobnie jak całe zbiorowisko, ma w rezerwacie swoje jedyne stanowisko w regionie gdańskim, a jedno z ostatnich na Pomorzu. Turzyca Buxbauma występuje tak licznie, że w wilgotnych zagłębieniach w kompleksie łąk tworzy własne zbiorowisko, znane tylko z kilku miejsc w kraju. Na niewielkich pagórkach wśród mokrych łąk zachowały się fragmenty psiary krzyżownicowej {Połygalo-Nardetum), w której między innymi rośnie wrzosiec bagienny (Erica tetralix) i podkolan biały (Platanthera bifolia); jest to jedyne znane w Polsce stanowisko tej zachodniej postaci zespołu. Wartość rezerwatu wzbogacają bardzo interesujące lasy dębowe i dębowo-brzozowe, odznaczające się między innymi łanowym występowaniem konwalii, a także liczne fitocenozy szuwarów i młak niskoturzycowych.
Przylądek Rozewie jest to rezerwat krajobrazowy o powierzchni 12,17 ha powstał w 1957 r. i jest położony w pobliżu latami morskiej w Rozewiu, oraz w odległości około 6 km. od miejscowości WŁADYSŁAWOWO. Rezerwat leży na zboczu klifu, który w celu ochrony latarni został ustabilizowany na początku stulecia poprzez wybudowanie betonowej opaski u jego podnóża. Zatrzymanie abrazji, czyli stałego niszczenia klifu przez fale morskie, pozwoliło na rozwój lasu. Obecnie panują tu lasy bukowe ze 100-letnimi, a miejscami nawet 160-letnimi drzewostanami; jest to żyzna buczyna pomorska (Melico-Fagetum) i kwaśna buczyna niżowa (Luzulo pilosae-Fagetum), a w najniższej części zbocza, gdzie występują wysięki wody – żyzny las mieszany z drzewostanem budowanym przez klony i jawory.
Beka jest to rezerwat faunistyczny utworzony w 1988 r. na powierzchni 193,01 ha. Obejmuje obszar położony na dnie doliny Redy przy brzegu Zatoki Puckiej, między podstawą zboczy wysoczyzny w Mrzezinie a ujściowym odcinkiem Zagórskiej Strugi.
W rezerwacie jest chronione jedno z powierzchniowo największych w Polsce stanowisk roślinności halofilnej, czyli słonolubnej, która rozwija się na glebach zasolonych w wyniku zalewów wodami Zatoki. Największy obszar zajmuje tu słonawa (Juncetum g er ar di), czyli zbiorowisko łąkowo-pastwiskowe budowane przez sit Gerarda wraz z licznymi innymi słonoroślami, jak miecznik nadmorski (Glaux maritima) (chroniony), babka nadmorska (Plantago maritima), świbka morska (Triglochin maritima) i inne. Wilgotniejsze miejsca w kompleksie słonaw zajmuje półhalofilny szuwar oczeretowy (Scirpetum maritmi) z sitowcem nadmorskim (Bulboschoenus maritimus) i oczeretem Tabernaemontana (.Schoenoplectus tabernaemontani). Trzecim halofilnym zbiorowiskiem jest zajmujący znikome powierzchnie zespół muchotrzewa solniskowego i mannicy odstającej (Puccinellio-Spergularietum).
Te wszystkie piękne tereny można zwiedzać, a odpoczywać po męczącym dniu zwiedzania korzystając z ciekawych baz typu NOCLEGI WŁADYSŁAWOWO.

Praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Janty

 

 

 

 

 

 

Marzec 11th, 2014

Nad polskim morzem

SONY DSCWczasy nad morzem, a zwłaszcza naszym polskim, to zawsze będzie niezapomniana przygoda. Raz na jakiś czas warto wybrać się na taki wyjazd, pooddychać świeżym powietrzem, zaszaleć wśród morskich fal, oderwać się od szarej rzeczywistości. Nad Morzem Bałtyckim coraz lepiej rozwinięta turystyka daje nam wiele możliwości. Można spędzać wspaniale czas relaksując się i odpoczywając na łonie natury, jak również aktywnie uczestniczyć w zabawach i sportach wodnych. Nad naszym morzem jest też wiele pięknych miejsc do zwiedzania. Jednym z nich jest Trójmiasto, do którego należą Gdańsk, Gdynia i Sopot, które jest często odwiedzane przez mobilnych turystów. Jest tam wiele zabytków i miejsc, które warto zobaczyć. Oczywiście zwiedzając Gdynie nie można przeoczyć wspaniałego oceanarium. Osoby podróżujące środkami komunikacyjnymi częściej spędzają swój wolny czas w jednej miejscowości korzystając z powietrza nasyconego jodem. Wiele osób wybiera wakacje we Władysławowie. Z tej miejscowości łatwo dostać się na Hel, co jest dużym atutem, gdyż miasto to jest pełne atrakcji turystycznych i niesamowitych widoków. Władysławowo słynie też ze swojego położenia geograficznego, ponieważ z jednej strony mamy otwarte morze, a z drugiej Zatokę Pucką. Miasto to ma wiele do zaoferowania, Nadmorski Park Krajobrazowy, port morski, aleja gwiazd sportu, muzea i wiele innych atrakcji. We Władysławowie jest też cała masa hoteli i DWów gdzie można się zatrzymać. Na słowa „noclegi Władysławowo” już każdy ma masę miejsc do zaoferowania gdzie bez problemu znajdziemy dla siebie odpowiedni pokój do wynajęcia.

Marzec 11th, 2014

Polska turystyka nad morzem

SONY DSCTurystyka nadmorska wśród polaków cieszy się ogromną popularnością. Jednak, morze wybieramy przede wszystkim w czasie urlopu letniego. Widać to na pewno już w czasie dokonywania rezerwacji noclegu właśnie na ten okres. Są jednak i takie osoby, które morza w lato nie lubią, ale wybierają wyjazd nad nie w czasie innych pór roku. I tym sposobem, nad morzem możemy spotkać turystów także w jesieni, która po lecie jest najbardziej popularną porą roku, ale i w zimę oraz wiosnę. Wakacje nad morzem mogą być bowiem interesujące nie tylko w okresie, gdy możemy wylegiwać całymi dniami na plaży. Oczywiście, w czasie po za tak zwanym sezonem, obowiązują zupełnie inne priorytety podczas dokonywania wyboru. Choć, wszystko tak naprawdę zależy od naszych indywidualnych potrzeb i upodobań. Miejscowości nadmorskie po za sezonem letnim będą na pewno wspaniałym miejscem na spokojny wypoczynek, na wyciszenie się, odpoczęcie od zgiełku, ludzi. Wybór miejscowości dokładnie taki sam jak w czasie sezonu, tylko łatwiej nam o miejsce w hotelu, mniejszy natłok ludzi w czasie spaceru. Jeśli chcemy spędzić weekend nad morzem w czasie zimy, wystarczy z parodniowym wyprzedzeniem wpisać w wyszukiwarce np.: noclegi Władysławowo, aby szybko znaleźć kwaterę, która nas zainteresuje i dokonać jej rezerwacji. Wakacje we Władysławowie, Ustce, Darłówku, czy w wielu innych nadmorskich miejscowościach kojarzone są przede wszystkim z okresem letnim, a morze jest piękne nie tylko w lato, a o każdej jednej porze roku. I na pewno warto się o tym przekonać na własnej skórze.

footer